POWRÓT




Zygfryd Berezecki

ks. Z. Berezecki

25 lutego minęła 95. rocznica urodzin, a 28 lutego 39. rocznica śmierci ks. Zygfryda Berezeckiego, dyrektora Niższego Seminarium Duchownego w Lublinie, wychowawcy młodzieży, kapelana harcerskiego, nauczyciela na tajnych kompletach w okresie II wojny światowej.

Urodził się w Chełmie 25 lutego 1907 r. w rodzinie mieszczańsko-rolniczej, która z wyznania unickiego przeszła na rzymskokatolickie po kasacji ukazem carskim kościoła unickiego w 1875 r. Rodzice prowadzili zakład i sklep masarski w Chełmie, a poza tym zajmowali się uprawą roli. Zygfryd był jedynym dzieckiem w rodzinie (młodszy jego brat zmarł we wczesnym dzieciństwie). Wychowywany był w atmosferze patriotycznej i religijnej. Szczególnie dużą rolę w jego wychowaniu odgrywała matka, kobieta bardzo religijna. Zygfryd prawdopodobnie nie uczęszczał do szkoły elementarnej, a tylko pobierał korepetycje przygotowujące go do gimnazjum. Po zajęciu Chełma przez wojska austriackie przyjęty został w 1915 r. do Chełmskiej Szkoły Filologicznej, przekształconej po odzyskaniu niepodległości w Państwowe Gimnazjum im. Stefana Czarnieckiego. Uczęszczał do klasy o profilu humanistycznym. Miał szerokie i różnorodne zainteresowania: uczył się gry na skrzypcach, dużo czytał, interesował się teatrem i filmem. Umiał i lubił tańczyć i śpiewać, chętnie chodził na zabawy uczniowskie. Należał do harcerstwa, w którym aktywnie działał; brał udział w zbiórkach, ćwiczeniach, wycieczkach i ogniskach.

Maturę zdał w 1927 r. i wbrew intencjom rodziców wstąpił jesienią tego roku do Seminarium Duchownego w Lublinie. Podczas studiów był członkiem Sodalicji Mariańskiej i Kółka Abstynenckiego; należał także do Koła Starszych Harcerzy Alumnów, w którym pełnił funkcję bibliotekarza. Latem 1932 r. otrzymał święcenia kapłańskie z rąk bpa M. Fulmana. Pierwsze wakacje po święceniach spędził ks. Berezecki na obozie harcerskim Hufca Chełmskiego w Siekierzycach nad Zbruczem, jako kapelan i opiekun.

Od jesieni 1932 r. nauczał religii w Lublinie, w szkołach powszechnych nr 21 i 29 oraz w Szkole im. J. Kochanowskiego. Kierował organizacjami religijnymi młodzieży, prowadząc w nich pracę metodami wzorowanymi na harcerstwie. Nawiązywał doskonale kontakty z dziećmi i młodzieżą oraz rodzicami i nauczycielami; uczestniczył w różnych uroczystościach szkolnych. Chętnie brał udział w wycieczkach krajoznawczych młodzieży. W okresie wakacji wyjeżdżał często na obozy harcerskie oraz do rodzinnego domu w Chełmie.

W 1937 r. objął obowiązki dyrektora Niższego Seminarium Duchownego w Lublinie. Zamieszkał w gmachu Gimnazjum Biskupiego na Czwartku i przebywał tam do czasu zajęcia budynku późną jesienią 1939 r. przez Niemców. Przeniósł się wówczas do Chełma, zamieszkał u matki, a dom jej stał się schronieniem m.in. dla wysiedlonych księży. Udzielał - w miarę posiadanych możliwości - pomocy charytatywnej. Objął obowiązki wikariusza parafii mariackiej i pracował jako prefekt w szkolnictwie jawnym. Jednocześnie przez cały okres okupacji uczył na tajnych kompletach o poziomie gimnazjalnym.

Po wojnie (w 1946 r.) zwolniono go z obowiązków duszpasterskich (wikariatu) i poświęcił się wówczas głównie nauczaniu w szkołach i pracy z młodzieżą w organizacjach religijnych (Sodalicja Mariańska, Koła Ministrantów). Pracę wśród ministrantów prowadził, wykorzystując cenioną przez niego metodykę harcerską (podział na zastępy, stopnie, zbiórki, własny sztandar i in.). W latach pięćdziesiątych opiekował się już tylko Kołem Starszych Ministrantów na Górce. Utrzymywał więzi ze swymi dawnymi wychowankami. Jego skromnie urządzony pokój na plebanii był zwykle pełen przepadającej za nim młodzieży.
W 1954 r., w związku z usunięciem ze szkół nauczania religii, został ks. Berezecki zwolniony z obowiązków katechety i przeniesiony na emeryturę. Wiązało się to również z pogorszeniem stanu jego zdrowia. Mimo to przyjął nominację na wakujące stanowisko administratora parafii pw. Rozesłania świętych Apostołów w Chełmie. Po obsadzeniu parafii przez stałego proboszcza, pozostał w niej nadal jako wikariusz.
Od 1957 r., po wprowadzeniu nauki religii w szkołach, pracował jako prefekt. W 1961 r. zaproponowano ks. Berezeckiemu objęcie probostwa parafii Kijany (gm. Spiczyn, pow. łęczyński). Ze względu na zły stan zdrowia i konieczność opieki nad domem rodzinnym, otrzymanym po zmarłych rodzicach, nie przyjął tej propozycji. W nocy z 27 na 28 lutego 1963 r. zmarł samotnie, prawdopodobnie na zawał serca.

Żył skromnie, swoje dochody przeznaczał na Seminarium Duchowne w Lublinie i KUL oraz na odbudowę katedry lubelskiej. Pozostał w pamięci swoich wychowanków i wiernych w parafiach, jako wspaniały człowiek, przyjaciel i wyrozumiały duszpasterz.


Zbigniew R. Muszyński
Wykorzystano biogram opracowany
przez ks. Stanislawa Dworniczaka

Źródło: GW, 1.03.2002.

POWRÓT