POWRÓT




Antoni Hempel

"Wychowawca chełmskiej młodzieży"


A. Hempel

25 lipca 2000 r. zmarł nagle Antoni J. Hempel - Nauczyciel - Humanista i Pedagog, wychowawca wielu pokoleń młodzieży II LO im. Gen. Orlicz - Dreszera w Chełmie. Człowiek o wielkiej osobowości i autorytecie. Takie słowa mogliśmy odczytać w nekrologu informującym o tym bolesnym wydarzeniu. Kim był ten skromny a zarazem bogaty duchem pedagog?
Urodził się 11 marca 1931 r. w Chełmie. Od najmłodszych lat wychowywany przez rodziców Mariannę i Józefa w atmosferze patriotycznej. "Mała matura" w Gimnazjum im. St. Czarnieckiego, potem praca fizyczna w Powiatowej Firmie Budowlanej. Pierwsze doświadczenia w pracy nauczycielskiej zdobywał w szkole podstawowej w Gołębiu i Wreremowicach. Egzamin dojrzałości zdaje w liceum dla pracujących.
Po odbyciu służby wojskowej, w roku 1953 wraca do pracy nauczycielskiej w Stajnem koło Rejowca. W latach 1954 - 1958 studiuje filologię polską na UMCS w Lublinie. W roku 1958 obronił prace magisterską i zaczął pracować jako nauczyciel języka polskiego w Liceum Wychowawczyń Przedszkoli.
Wyjazd z młodzieżą szkolną na pielgrzymkę do Częstochowy kosztował Go utratę pracy w Chełmie. Przenosi się do liceum w Bychawie, by po dwóch latach, w roku 1962 przy sprzyjających okolicznościach powrócić do Chełma i rozpocząć pracę nauczycielską w II Liceum Ogólnokształcącym. Z tą placówką związał się przez 31 lat aż do roku 1993.
Wielu z nas wspomina swego Profesora jako człowieka cichego, który znanym tylko sobie sposobem potrafił utrzymać swoistą dyscyplinę. Obok przekazywania wiedzy zmuszał do budowania własnego warsztatu pracy, przy którym dochodziło się do wspaniałych odkryć. Dla wielu z nas był Profesorem, ktory umiał słuchać. Niczym Sokrates poprzez metodę maieutyczną potrafil prowadzić ucznia poprzez swoistą szkołę pracy nad sobą, która niejako wymuszała ocenę rzeczywistości, umiejętność obrony własnego stanowiska. Miał dar trafiania w sedno problemu. Nie dawał gotowych rozwiazań, ale przez pośrednie zadawanie pytań zmuszał zawsze do samodzielnego szukania najlepszych rozwiązań. Był bardzo wymagający, jednocześnie wyrozumiały. Wielu mlodym pomógł odkryć wartość naukowej pracy twórczej, nawet jeśli robiona jest tylko dla siebie w ramach notatek, lużnych informacji.
Dla tych, którzy chcieli korzystać z jego mądrości wychowawczej i bogatego doświadczenia życiowego, parafrazując slowa Św. Brata Alberta, był dobry jak chleb, z którego każdy mógł uroić pajdę dla siebie. Był otwarty na drugiego, młodego człowieka, starał się zrozumieć jego naturę. Ze swoją radą nigdy się nie narzucał.
Praktycznie całe swoje życie poświęcał szkole i jej uczniom. Znajdował również czas na szeroką działalność pozalekcyjną. Zajęcia fakultatywne, koło polonistyczne, koło żywego słowa, teatr: "Balladyna" i "Moralność Pani Dulskiej" to tylko niektóre elementy z jego tytanicznej pracy z młodym pokoleniem. A gdy dołączymy do tego wiele lat "prześpiewanych" w chórze Ziemi Chełmskiej "Hejnał", działalność w Chełmskim Stowarzyszeniu Uwłaszczeniowym, Szkolne koło Solidarności, opiekę nad Szkolnym Kołem Turystyczno - Krajoznawczym przy II LO, mamy zarys jego działalności dla środowiska chełmskiego.
Zdobywał liczne nagrody i wyróżnienia za upowszechnianie kultury teatralnej i kształtowanie wrażliwości estetycznej młodzieży i środowiska - w 1973 r. nagroda kuratora, 1975 r. nagroda ministra II stopnia, 1977 - Złoty Krzyż Zasługi, 1985 - nagroda specjalna ministra oświaty i wychowania za wybitne osiągnięcia w pracy dydaktycznej i wychowawczej.
Św. Paweł prezentuje myśl, tak często przytaczaną w związku z liturgią pogrzebową:
"Nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie". To, że Antoni Hempel nie żył dla siebie świadcza wychowani przez niego poloniści. Wielu z tych, którzy uczestniczyli, mimo okresu wakacyjnego, w liturgii pogrzebowej nieśli gdzieś w głębi własnej osobowości cząstkę Jego pracy, oceny rzeczywistości, odkrywania nowych wartości. Jego siew, może sprzed wielu już lat, gdy zabrakło go już wśród nas, w jakiś przedziwny sposób wydaje owoce.


( (j) Gazeta Chełmska X/ 2000 )

POWRÓT